GRY

sobota, 15 listopada 2014

Harry Potter i Insygnia Śmierci


tytuł:                           Harry Potter i Insygnia Śmierci
autor:                          Joanne Kathleen Rowling
posiadam od:               24 stycznia 2013
przeczytana:               15 listopada 2014
tytuł oryginału:            "Harry Potter and the Deathly Hallows"
data wydania: pierw.:  2007
                      polsk.:  2008
wydawnictwo:            Media Rodzina
tłumaczenie:               Andrzej Polkowski
liczba stron:                783
ISBN:                         978-83-7278-280-9
kategoria:                   fantastyka
moja ocena:                10/10
seria:                          Harry Potter tom 7/7


  "Więc biegł, prawie wierząc w to, że zdoła prześcignąć samą śmierć, nie zważając na świetliste groty, śmigające wokół niego w ciemności ze wszystkich stron, słysząc groźny jak łoskot morskich fal szum jeziora i posępne skrzypienie w Zakazanym Lesie, choć noc była bezwietrzna. Biegł przez szkolne błonia, które same zdawały się buntować, biegł szybciej niż kiedykolwiek w życiu, i to on pierwszy ujrzał wielkie drzewo, Wierzbę Bijącą, która ochraniała sekret ukryty u jej korzeni siekącymi jak bicze gałęziami."

OPIS
  Harry ugina się pod ciężarem strasznego zadania: powinien odszukać i zniszczyć pozostałe horkruksy Voldemorta. Nigdy jeszcze nie czuł się tak samotny jak teraz, gdy musi znaleźć w sobie dość siły, aby opuścić swojską, bezpieczną Norę i bez wahań wyruszyć w nieznane.

  Czym są tajemnicze Insygnia Śmierci? Czy Harry podoła swojemu przeznaczeniu? Czy pomogą mu przyjaciele i jaką rolę w jego życiu odegra ostatecznie Severus Snape?

  "J.K. Rowling stworzyła świat tak pełen szczegółów, jak Oz L. Franka Bauma albo Śródziemie J.R.R. Tolkiena, wymyślony z detalami odnoszącymi się do jego historii, rytuałów i zasad, tak że można go uznać za alternatywny wszechświat. Może właśnie to jest powodem, dla którego książki o Harrym Potterze mają tak zagorzałych zwolenników i doczekały się tak żarliwej egzegezy. "
The New York Times, 19 lipca 2007

MOJA OPINIA
  Nieważne ile razy będę jeszcze w przyszłości czytać Harry'ego Pottera. Za każdym razem uczucia do tych słów będą takie same. Dojmujący smutek i nieuchronność losu, nauki płynące z każdej części przygód Harry'ego, mądrość i styl. Wszystko to jest niesamowite. W moich ustach żadne słowa nigdy nie oddają wspaniałości tej sagi o bliznowatym czarodzieju. I mimo że czasami odnosi się wrażenie, że Harry tak naprawdę nie steruje własnym życiem, że najważniejsze decyzje podejmuje za niego ktoś inny, że jest marionetką w rękach Dumbledore'a bądź Voldemorta, decyzje które świadczą o męstwie, odwadze i miłości należą wyłącznie do niego. Nikt nigdy nie kazał mu iść i walczyć, bronić kogoś, sam odczuwał taką potrzebę, wiedział, że to jest słuszne. I choć dzieciństwo jego przypominało koszmar, wyrósł na osobę godną podziwu. Wiem, że wciąż mówię o osobie fikcyjnej, jednak mam nadzieję, że jego szlachetne czyny i sława tych książek poprowadzą niektóre umysły do prawidłowej ścieżki. A te złe myśli, czyny (takie jak popełniał Voldemort) zostaną oczywiście ujawnione i ukarane.
  Zło zostaje ukarane, a dobro wynagrodzone. I to jest najpiękniejsze czego uczyć powinna każda książka.
  Jak dla mnie: wspaniałość nad wspaniałościami. Nie wyobrażam sobie, że kiedykolwiek ktoś mógł porównywać tę sagę do Zmierzchu. To tak jakby wynagrodzić dziecko za kopnięcie kolegi, podarowując mu cukierka. Nie, nie i jeszcze raz nie. Harry Potter jest nieśmiertelny i niezwyciężony w umysłach wielu czytelników, nie wyobrażam sobie by zaraz obok niego stał truposz z pazurami.


FRAGMENTY
·         s.7
"Dziedziczny grzechu nasz!
Klątwa to twoja straż.
O ty, najkrwawsza z ran!
Komu wytchnienie dasz?
Któż twego bólu pan?

Tylko Atrydów płód
Rozetnie dawny wrzód.
Dziedzicu, dom swój lecz!
Bogów tu wzywam wprzód,
By twój nie chybił miecz.

O mieszkańcy podziemnych stref!
Jeśli dotarł do was przysiąg zew,
Dajcie dzieciom pomścić ojca krew!"

Ajschylos, "Oresteja: Ofiarnice"
(przekład Jana Kasprowicza)

"Śmierć jeno przemierza świat, podobnie jak dwaj wierni druhowie, którzy razem przemierzają morza; jeden zawsze będzie żyć w drugim. Zniewoleni miłością, żyją w tym co wszechobecne. W owym boskim zwierciadle widzą się twarzą w twarz, wolni i nieskalani. Wielka to dla nich pociecha, bo choć rzec można, że z tego świata odeszli, to ich przyjaźń wciąż trwa, ponieważ jest nieśmiertelna."
William Pern, "Nowe owoce samotności"

·         s.336 "Gdzie skarb wasz, tam i serce wasze."

·         s.338 "Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony."

·         s.741 "Nie żałuj umarłych. Żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości."

4 komentarze:

  1. Czytałam do później nocy ;) Myślałam, że nie wytrzymam, było mi żal, że to ostatnia częśc, a emocji tyle... O rety. Mało która ksiązka robi na mnie wielkie wrażenie, a czytam dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak! Masz 100% racji. Rowling potrafi oczarować. :)

      Usuń
  2. Harry porównywany do Zmierzchu? o.O tego, to ja jeszcze nie słyszałam. Tak w ogóle to uwielbiam Harrego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś usłyszałam, że ktoś porównywał Harry'ego Pottera do Zmierzchu. Zrobiło mi się tej osoby żal (a właściwie stanu jej umysłu). Harry jest niepowtarzalny i za to go również uwielbiam :)

      Usuń

Witam :)
Będzie mi miło, gdy odwiedzając tę stronę, zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam,
Crystal