Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seria: Assassin's Creed - Oliver Bowden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seria: Assassin's Creed - Oliver Bowden. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Assassin's Creed: Bractwo - Oliver Bowden


tytuł:                           Assassin’s Creed: Bractwo
autor:                          Oliver Bowden
posiadam od:               31 października 2013
przeczytana:                1 maja 2014
tytuł oryginału:            „Assassin’s Creed: Brotherhood”
data wydania: pierw.:  2010
                      polsk.:  2011
wydawnictwo:            Insignis
tłumaczenie:               Przemysław Bieliński
liczba stron:                464
ISBN:                        978-83-61428-37-4
kategoria:                   fantastyka
moja ocena:                7/10
seria:                          Assassin’s Creed tom 2/5



 OPIS
WYRUSZĘ DO CZARNEGO SERCA ZEPSUCIA IMPERIUM, BY ZETRZEĆ W PROCH MOICH
WROGÓW.
ALE RZYMU NIE ZBUDOWANO W JEDEN DZIEŃ I NIE ODBUDUJE GO SAMOTNY ASASYN.
JESTEM EZIO AUDITORE DA FIRENZE.
OTO MOJE BRACTWO.

  Rzym, niegdyś potężny, dziś leży w ruinach. W mieście pleni się cierpienie i nędza; jego obywatele żyją w strachu przed bezlitosną rodziną Borgiów. Tylko jeden człowiek może ich uwolnić spod jarzma tyranii - Ezio Auditore, mistrz asasynów.

  By sprostać wyzwaniu, Ezio będzie musiał użyć wszystkich swoich sił. Cesare Borgia, człowiek jeszcze bardziej niegodziwy i groźby niż jego ojciec, papież, nie spocznie, póki nie podbije całej Italii. A w tak zdradzieckich czasach intrygi czają się wszędzie, nawet w szeregach samego Bractwa...

MOJA OPINIA
 Szczerze mówiąc, dzieło to nie urzekło mnie swoją świeżością, pomysłami czy też elokwencją. Wszystko to znalazłam już we wcześniejszym tomie. Mnóstwo zabijania, żądzy władzy i zemsty. Gdy wszyscy w okół, dwie strony - zła i dobra, zabijają się wzajemnie, skąd wiadomo, która z nich jest dobra? Czy w imię większego dobra można popełniać mniejsze zła? Jeśli ta książka jest tylko i wyłącznie na podstawie gry, to ok. Jeśli natomiast wszystko to jest wizją autora - przesadził. Jeśli książka ma być dobra, musi mieć w sobie umiarkowaną ilość zwrotów akcji i przewidywalnych momentów. Gdy jednego z tych pierwiastków jest za dużo, książka staje się męcząca. I taka właśnie ona dla mnie była. To przykra opinia, ale takie odniosłam wrażenie, czytając.
  Coś wspaniałego, jeśli kochasz gry akcji i fikcję, sceny walki i dużo okrucieństwa - dla ciebie książka "Assassin's Creed: Bractwo".

FRAGMENTY
·         s.13 Część pierwsza
„Zapewne, nie można jeszcze nazwać dzielnością mordowania obywateli, zdradzania przyjaciół, braku wierności, człowieczeństwa i bogobojności; takimi sposobami można zdobyć władzę, ale nie chwałę.”
~Niccolò Machiavelli, „Książę”

·         s.23 „- Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału (…) lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko.”

·         s.246 „Niezasłużone rozkosze prowadzą do upadku.”

·         s.357 Część druga
„Wszystko jest dozwolone. Nic nie jest prawdą.”
~„Dogma Sicarii, I, i.”

·         s.435 Część trzecia
„Oto ostatni wiek proroczej pieśni. Czas porodził i rozpoczyna się od nowa wielkie następstwo epok. Dziewica Sprawiedliwość powraca, by zamieszkać między nami, i Saturn jak dawniej zasiada na tronie. Pierworodny Nowej Ery zmierza już z wysokich niebios na ziemię.”
~Wergiliusz, „Bukoliki”, Ekloga IV.

sobota, 14 czerwca 2014

Assassin's Creed. Renesans - Oliver Bowden


tytuł:                           Assassin’s Creed. Renesans
autor:                          Oliver Bowden
posiadam od:               31 października 2013
przeczytana:                6 grudnia 2013
tytuł oryginału:            „Assassin’s Creed: Renaissance”
data wydania: pierw.:  2009
                      polsk.:  2010
wydawnictwo:            Insignis
tłumaczenie:               Tomasz Brzozowski
liczba stron:                488
ISBN:                        978-83-61428-32-9
kategoria:                   fantastyka
moja ocena:                7/10
seria:                          Assassin’s Creed tom 1/6





OPIS
„POPRZYSIĄGŁEM ZEMSTĘ TYM
KTÓRZY ZDRADZILI MOJĄ RODZINĘ.
JESTEM EZIO AUDITORE DA FERENZE.
JESTEM ASASYNEM…”

  Młody szlachcic, zdradzony przez panujące rody Italii, wyrusza w poszukiwaniu zemsty. Aby stawić czoła spiskowcom i przywrócić rodzinie honor, będzie musiał poznać sztukę zabijania.

  W swojej misji Ezio skorzysta z pomocy światłych umysłów, takich jak Leonardo da Vinci czy Niccolò Machiavelli, świadom, że jego przeżycie zależy od nabytych umiejętności.

  Dla swoich sprzymierzeńców stanie się siłą przemian, bojownikiem o wolność i sprawiedliwość. Dla wrogów będzie śmiertelnym zagrożeniem, siejącym postrach wśród tyranów, którzy ciemiężą lud Italii.

  Tak rozpoczyna się epicka opowieść o władzy, zemście i spisku.

PRAWDA BĘDZIE SPISANA KRWIĄ

MOJA OPINIA
  Pełna przygód i bohaterskich zachowań. Odpowiednia dla fanów gry Assassin's ale również i dla czytelników fantasy. Główny bohater Ezio Auditore, pochodzący z Florencji, jest synem jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych mieszkańców miasta-państwa. Jednak jak to zwykle bywa, by móc rozpocząć wartką i zaciętą akcję, należy coś uczynić złego dobru. Tak więc nieszczęsny Ezio był świadkiem po kolei jak mordują jego ojca i braci, musiał opuścić ukochaną, zaopiekować się matką i siostrą oraz nauczyć się, jak przetrwać w tym ferworze walk i niewyjaśnionych zabójstw. Nauczył się perfekcyjnie zabijać, stając się żądnym zemsty, groźnym i nieposkromionym wrogiem templariuszy. Stał się assassynem. Niektóre jego przygody są niesłychanie nieprawdopodobne, jak np wspinanie się na dach klasztoru. Jednak najbardziej zadziwiające jest zakończenie książki. Jabłko i Pastorał? I Bóg zamknięty w komnacie przez wieki? Coś niepojętego... Ale no tak, to co tak niewyobrażalne, najbardziej pociąga naszą wyobraźnię. :)

FRAGMENTY
·         s.5 ~Leonardo da Vinci
„Myślałem, że uczę się, jak żyć,
a uczyłem się, jak umierać.”

·         s.107 „…są takie siły, które potrafią zgnieść w człowieku wszelką jego prawość.”

·         s.181 „Dokądkolwiek się udasz, ja podążę za tobą; będziesz czuł mój oddech na plechach aż do chwili, w której zginiesz z mojej ręki.”

·   s.308 „Wszystko zależy od tego, co uważamy za religię. W człowieku nie tylko dusza pragnie pocieszenia.”

·         s.372 „Tam, gdzie inni ślepo podążają za prawdą, ty pamiętaj… że nic nie jest prawdą.
    Tam, gdzie innych ogranicza moralność bądź prawo, ty pamiętaj… że wszystko jest dozwolone.”
  
·         s.442 ~sonet Lorenza
Jakże płonne są nasze wszelakie nadzieje,
Jakże kruche są plany, którymi żyjemy,
Jak niezmiennie niewiedza króluje przez dzieje,
Od śmierci, pani naszej, się tego dowiemy.

Są tacy, którzy w śpiewie i tańcu czas pędzą,
Są i ci, którzy sztuką talenty swe głoszą,
Inni wzgardy i światu, i ludziom nie szczędzą,
Jeszcze inni uczucia w głębi serc swych noszą.

Wszelkie myśli, życzenia i troski są próżne,
Nasze ziemskie błądzenie jest przecież poddane
Rozmaitym przejawom działania natury;

Szczęścia zmiennym kaprysom jest życie usłużne,
I przeminie, bo kruche, co na Ziemi dane,
Śmierć to jedno co pewne zesłane nam z góry.”

piątek, 13 czerwca 2014

Assassin's Creed. Objawienia - Oliver Bowden


tytuł:                           Assassin’s Creed. Objawienia
autor:                          Oliver Bowden
posiadam od:               26 lipca 2013
przeczytana:                5 sierpnia 2013
tytuł oryginału:            „Assassin’s Creed. Relevations”
data wydania: pierw.:  2011
                      polsk.:  2012
wydawnictwo:            Insignis
tłumaczenie:               Przemysław Bieliński
liczba stron:                480
ISBN:                        978-83-61428-87-9
kategoria:                   fantastyka
moja ocena:                7/10
seria:                          Assassin’s Creed tom 4/6




OPIS
  Starszy, mądrzejszy i jeszcze bardziej niebezpieczny Mistrz Asasynów Ezio Auditore da Firenze wyrusza na poszukiwania zaginionej biblioteki Altaϊra. W niej być może znajduje się klucz do ostatecznego pokonania templariuszy. Ezia czeka jednak wstrząsające odkrycie.

  Biblioteka skrywa nie tylko tajemną wiedzę, ale także najbardziej zatrważający sekret, jaki może poznać świat; tajemnicę, którą templariusze pragną wykorzystać, by zawładnąć losami ludzkości. Drogę do biblioteki otwiera pięć kluczy. By je odnaleźć, Ezio musi udać się do niespokojnego Konstantynopola, gdzie rosnąca armia templariuszy grozi destabilizacją Imperium Osmańskiego.

  Podążając śladami swojego poprzednika, Altaϊra, Ezio musi pokonać ich po raz ostatni. Stawka jest bowiem wyższa niż kiedykolwiek, a wyprawa, która rozpoczęła się jako pielgrzymka, staje się wyścigiem z czasem…

  Na podstawie bestsellerowej gry firmy Ubisoft „Assassin’s Creed”

MOJA OPINIA
  Nie wiedziałam czego dokładnie spodziewać się po tej książce, zwłaszcza, że jest ona 4 tomem a nie 1. Jednak zdecydowałam się ją przeczytać i dochodzę do wniosku, że bez poprzednich części nie do końca wiem o co chodzi. Wiele akcji, które mogłyby być bardzo ciekawie opisane, są po prostu omijane lub skracane jednym zdaniem, co odbiera nastrój niezwykłości. Łatwo jest pisać, że zarzucił linę i się wspiął, trudniej jednak opisać, w jaki sposób zarzucił tę linę i jak udało mu się wspiąć. Taka mała różnica, ale ona właśnie sprawia, że ta książka, jak dla mnie, ma za dużo ogólników. Może to dotyczy tego, że najpierw musiałabym grać w grę, by móc teraz sprawiedliwie oceniać tę książkę. Nie wiem, może zmienię zdanie, gdy w końcu zapoznam się z wcześniejszymi tomami.

FRAGMENTY
·         s.9 Część pierwsza
„Z prostego toru w naszych dni połowie
Wszedłem w las ciemny; jaka gęstwa dzika,
Jakie w tym lesie okropne pustkowie,
Żyjący język tego nie wypowie…”
~Dante, „Piekło”

·         s.109 „Morał każdej historii zależy od usposobienia człowieka, który ją opowiada.”

·         s.277 ~Dante, „Piekło”
„Wódz i ja w otwór wstąpiliśmy ciasny;
Zniecierpliwieni oglądać świat jasny,
Nic się nie troszcząc o trud naszej jazdy,
Szliśmy bez przerwy, on pierwszy, ja drugi;
Przez otwór błysły niebios piękne smugi,
W końcu wychodząc, witaliśmy gwiazdy.”

·         s.315 Część druga
„Lecz psalm chór pieniem zagłuszał zmieszanem,
Jak gdy w kościelnej uroczystej ciszy
Grzmi pieśń swą nutę żeniącą z organem,
Raz ucho słyszy, to znów słów nie słyszy.”
~Dante, „Czyściec”

·         s.385 „Z czasem każde zdanie, powtarzane odpowiednio często i głośno, staje się niepodważalne. Pod warunkiem wszak, że obroni się je przed kontrargumentami i uciszy przeciwników.”

·         s.386 „Niezgoda leży w naturze Człowieka. Wojna jest tylko jednym z wielu sposobów jej emanacji.”

·         s.415 Część trzecia
„Światłości wieczna, co w sobie zamknięta,
Jednak pojmujesz siebie i pojęta
Koszach się w sobie, uśmiechasz się do siebie!”
~Dante, „Raj”

·         s.465
„Kiedy byłem młody, byłem wolny, lecz nie zdawałem sobie z tego sprawy; miałem czas, lecz nie byłem tego świadomy; obdarzono mnie miłością, ale jej nie poczułem. Musiało minąć trzydzieści długich lat, zanim pojąłem znaczenie miłości, wolności i czasu. Teraz, u zmierzchu mego życia, zrozumienie to przeszło w spełnienie. Miłość, wolność i czas, których kiedyś miałem pod dostatkiem, to siły popychające mnie naprzód. Zwłaszcza miłość, najdroższa, do ciebie, do naszych dzieci, naszych braci i sióstr… i do ogromnego, cudownego świata, który dał nam życie i który zawsze pozostanie dla nas zagadką. Z nieskończenie głęboką miłością, Sofio, jestem na zawsze twój.
                                                                                                                Ezio Auditore