niedziela, 5 lipca 2015

Ogrodowo - czyli jak stworzyć naturę nićmi

  Zastanawialiście się być może, dlaczego nie czytam dużo ostatnimi czasy, a co za tym idzie nie dodaję nowych postów oraz podsumowań miesięcznych. Wiem, że to, co prezentuję Wam nie ma za dużo w książkami wspólnego, ale publikuję to na blogu książkowym. Jest to moje hobby podobnie jak czytanie.


   2 miesiące i 12 dni. Czasami w chwilach wolnych od szkoły, był to cały dzień na haftowaniu spędzony. Zdarzało się i tak, że żaden. 28 kolorów i prawie 200m muliny.

 


  Efekt końcowy podoba się wielu osobom. Podoba się również i mnie i zastanawiam się czy go nie powiesić. Co sądzicie? Warto wieszać coś takiego na ścianie mieszkania i cieszyć oczy?

8 komentarzy:

  1. Oczywiście, że warto :) To jest tak piękne, że na pewno będzie cieszyć oczy. Zazdroszczę talentu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kiedyś pewnie zawiśnie na ścianie. Teraz tylko muszę znaleźć wiertarkę... ;)

      Usuń
  2. WOW!! :O Masz cierpliwość ;) Pamiętam, że jak byłam w podstawówce to też coś takiego robiłam, ale teraz raczej nie miałabym kiedy, ale naprawdę wygląda to cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że haft zajmuje mnóstwo czasu. Nie wiem kiedy a już minęło kilka godzin.

      Usuń
  3. Podziwiam sumienność wykonania, dokładność, bo to pewnie bardzo mrówcza praca, ale generalnie nie podobają mi się takie rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P a mnie owszem :) Dla każdego coś innego :)

      Usuń
  4. Kurczę podziwiam Cię! Ja sam kiedyś musiałem haftować wzór pieska:D. Było to w podstawówce czyli jakieś 16 lat temu. Jedyne co pamiętam to to, że babcia musiała wykonać za mnie 2/3 roboty bo ja nie miałem cierpliwości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda babcią nie jestem, ale haftować lubię :) Nie wiem czemu wszyscy piszą, że coś jednak wyszywali w podstawówce. Ja tam nie pamiętam, żebym coś takiego robiła. Ostatnio gdzieś mnie natchnęło na haft :)

      Usuń

Witam :)
Będzie mi miło, gdy odwiedzając tę stronę, zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam,
Crystal