GRY

środa, 15 lipca 2015

30-Days Book Challenge, dzień 2


A book that you've read more than 3 times.
Książka, którą przeczytałam więcej niż trzy razy.


  Książek, które przeczytałam ponad 3 razy jest dużo. I nie potrafię ograniczyć się tylko do jednej, ponieważ nie potrafię ;). Nie potrafię, ponieważ te przeczytane więcej niż trzy razy, zawierają w sobie coś, co mnie do nich wciąż przyciąga i nie jestem w stanie wyodrębnić, który czynnik będzie bardziej wartościowy. Jedynym co je łączy, to gatunek. Oczywiście jest to fantastyka. 



  Oczywiście jest to fantastyka. Śmiem twierdzi, że w przypadku Harry'ego Pottera było więcej niż 3 razy. Niektóre nawet więcej niż 4. Zawsze do niego wracam, choć niektóre dialogi znam już na pamięć :). 



  Oczywiście jest to fantastyka. Seria "Pośredniczka", której główną bohaterką jest Suzannah, posiadająca dar widzenia duchów. Są to typowe młodzieżówki autorki Meg Cabot (Jenny Carrol), która zyskała odrobinę sławy dzięki swym "Pamiętnikom Księżniczki". Do tej serii również wracam regularnie, a ponieważ mogłam ją czytać tylko dzięki bibliotece, teraz się w nie zaopatruję, aby móc uzupełnić swoją biblioteczkę. Kocham w nich nie tylko humor, ale również podstępy i bijatyki oraz pomysł na książki. Niby takie małe, króciutkie książeczki, a pokazują nie tylko prawdziwą miłość i przywiązanie, ale również oddanie i poświęcenie, wiarę w prawidłowość tego, co się robi, choć nie zawsze jest to mądre :). 


  Oczywiście jest to fantastyka. Seria "1-800-Jeśli-Widziałeś-Zadzwoń", opowiada o dziewczynie, Jessice, która podczas burzy została uderzona piorunem. Jednak nie zginęła, o nie. Zyskała dar. Gdy widziała twarz zaginionej osoby i poszła spać, następnego dnia rano, wiedziała gdzie ta osoba się znajduje. Przez ten dar bohaterka ma nie tylko dużo kłopotów, ale i przygód, podczas których znajduje swą miłość. To również są książki typowe dla młodzieży, jednak ja wciąż je lubię. I choć posiadam je  w formie e-booka, mam zamiar się zaopatrzyć w papierowe egzemplarze. Niestety nie ma już ich nowych, ponieważ są dość stare książki. Kilka z nich już do mnie jedzie :), więc postaram się Wam nieco przybliżyć treść książek i to, co o nich sądzę :).


  Oczywiście jest to fantastyka. I jest jescze "Mały Książę", którego czytam regularnie i który za każdym razem podoba mi się równie mocno. Chociaż podoba to dość dziwne słowo. Bardziej pasowałoby: naucza. O tu, możecie znaleźć moich kilka słów o niej oraz fragmenty. 

  A jaka jest Wasza książka/książki, które powróciły do Was już więcej niż trzy razy?

12 komentarzy:

  1. Bardzo rzadko wracam do przeczytanych już książek. Ostatnio chyba w dzieciństwie, bo "Dzieci z Bullerbyn" czytałam tysiąc razy :) Przypomniałaś mi o Meg Cabot, wprawdzie tych powieści nie znam, ale w gimnazjum zaczytywałam się w "Pamiętniku księżniczki" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz również rzadko zdarza mi się powracać do książek (oprócz Harry'ego :)). A co do Cabot, to ja wolałam właśnie te serie, Pamiętnik Księżniczki był fajny, ale już wtedy czułam potrzebę intensywnej fantastyki :)

      Usuń
  2. Też mam kilka takich książek, do których jeszcze wróciłam ;) Między innymi właśnie Harry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że do Harry'ego wraca większość z nas :)

      Usuń
  3. Ja nie wracam do książek :) Może to kwestia ograniczonego czasu na czytanie i szkoda mi go marnować na coś, co już znam. Zamiast tego wolę pochłaniać nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wracałam do książek właściwie z przymusu, gdy nie miałam możliwości ani kupić nowych ani wypożyczyć innych. Wtedy rozpoczęło się czytanie na komputerze. Choć nie powiem, że wszystkie były przymuszone, bo te u góry czytałam z największą przyjemnością. :)
      Rozumiem jednak, ze brak czasu może powodować, że nie powracasz do tego, co już znasz. Ja też większość książek tak traktuje, ale te wybrane powyżej to wyjątki :)

      Usuń
  4. Jeżeli chodzi o Mega Cabot, to przerobiłam przynajmniej trzy razy wszystkie części Pamiętnika księżniczki i chętnie wracam do fragmentów ;) A Harry'ego mam raz przeczytanego prawie wszystkie części, jak zacznę kompletować sobie własne egzemplarze to przeczytam raz jeszcze :) I lubię ponownie podczytywac Igrzyska śmierci, do tej p[ory machnęłam dwa razy i na tym się nie skończy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dobrze wspominam "Pamiętnik Księżniczki", gdy będąc w gimnazjum zaczytywałam się w nim wraz ze znajomymi :). A co do Igrzysk, to przeczytałam zaledwie pierwszy tom i jakoś nie miałam okazji dorwać się do pozostałych :)

      Usuń
  5. Ah ten Harry Potter. Serię filmową obejrzałem 2 razy (zresztą teraz puszczają na tvn), ale książek nie czytałem nigdy. Teraz sądzę, że bym chciał, ale nie lubię tak czytać po tym jak obejrzałem film.

    Mały Książę? Jedna z najlepszych książek jakie czytałem. A Exupery jest prawdziwym mistrzem. Jego "Twierdzę" czytam stale i nieprzerwanie od kilku lat, sącząc sobie najlepsze fragmenty i delektując się każdym słowem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Harry'ego to mogę otwarcie powiedzieć, że film jest w dużej mierze różny od książek. Zdecydowanie jest w książkach więcej informacji a i osoby mają czasem różne role. Więc śmiało można porównywać :).

      Ja czytałam autora tylko "Małego Księcia". Była to moja lektura i muszę przyznać, że dopiero po jej omówieniu dostrzegłam jak wielce jest mądra i słuszna.

      Usuń
  6. No, HP to i ja się naczytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że odczucia przyjemne :) Jest coś w nim takiego, co przyciąga :)

      Usuń

Witam :)
Będzie mi miło, gdy odwiedzając tę stronę, zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam,
Crystal