GRY

piątek, 13 czerwca 2014

Assassin's Creed. Objawienia - Oliver Bowden


tytuł:                           Assassin’s Creed. Objawienia
autor:                          Oliver Bowden
posiadam od:               26 lipca 2013
przeczytana:                5 sierpnia 2013
tytuł oryginału:            „Assassin’s Creed. Relevations”
data wydania: pierw.:  2011
                      polsk.:  2012
wydawnictwo:            Insignis
tłumaczenie:               Przemysław Bieliński
liczba stron:                480
ISBN:                        978-83-61428-87-9
kategoria:                   fantastyka
moja ocena:                7/10
seria:                          Assassin’s Creed tom 4/6




OPIS
  Starszy, mądrzejszy i jeszcze bardziej niebezpieczny Mistrz Asasynów Ezio Auditore da Firenze wyrusza na poszukiwania zaginionej biblioteki Altaϊra. W niej być może znajduje się klucz do ostatecznego pokonania templariuszy. Ezia czeka jednak wstrząsające odkrycie.

  Biblioteka skrywa nie tylko tajemną wiedzę, ale także najbardziej zatrważający sekret, jaki może poznać świat; tajemnicę, którą templariusze pragną wykorzystać, by zawładnąć losami ludzkości. Drogę do biblioteki otwiera pięć kluczy. By je odnaleźć, Ezio musi udać się do niespokojnego Konstantynopola, gdzie rosnąca armia templariuszy grozi destabilizacją Imperium Osmańskiego.

  Podążając śladami swojego poprzednika, Altaϊra, Ezio musi pokonać ich po raz ostatni. Stawka jest bowiem wyższa niż kiedykolwiek, a wyprawa, która rozpoczęła się jako pielgrzymka, staje się wyścigiem z czasem…

  Na podstawie bestsellerowej gry firmy Ubisoft „Assassin’s Creed”

MOJA OPINIA
  Nie wiedziałam czego dokładnie spodziewać się po tej książce, zwłaszcza, że jest ona 4 tomem a nie 1. Jednak zdecydowałam się ją przeczytać i dochodzę do wniosku, że bez poprzednich części nie do końca wiem o co chodzi. Wiele akcji, które mogłyby być bardzo ciekawie opisane, są po prostu omijane lub skracane jednym zdaniem, co odbiera nastrój niezwykłości. Łatwo jest pisać, że zarzucił linę i się wspiął, trudniej jednak opisać, w jaki sposób zarzucił tę linę i jak udało mu się wspiąć. Taka mała różnica, ale ona właśnie sprawia, że ta książka, jak dla mnie, ma za dużo ogólników. Może to dotyczy tego, że najpierw musiałabym grać w grę, by móc teraz sprawiedliwie oceniać tę książkę. Nie wiem, może zmienię zdanie, gdy w końcu zapoznam się z wcześniejszymi tomami.

FRAGMENTY
·         s.9 Część pierwsza
„Z prostego toru w naszych dni połowie
Wszedłem w las ciemny; jaka gęstwa dzika,
Jakie w tym lesie okropne pustkowie,
Żyjący język tego nie wypowie…”
~Dante, „Piekło”

·         s.109 „Morał każdej historii zależy od usposobienia człowieka, który ją opowiada.”

·         s.277 ~Dante, „Piekło”
„Wódz i ja w otwór wstąpiliśmy ciasny;
Zniecierpliwieni oglądać świat jasny,
Nic się nie troszcząc o trud naszej jazdy,
Szliśmy bez przerwy, on pierwszy, ja drugi;
Przez otwór błysły niebios piękne smugi,
W końcu wychodząc, witaliśmy gwiazdy.”

·         s.315 Część druga
„Lecz psalm chór pieniem zagłuszał zmieszanem,
Jak gdy w kościelnej uroczystej ciszy
Grzmi pieśń swą nutę żeniącą z organem,
Raz ucho słyszy, to znów słów nie słyszy.”
~Dante, „Czyściec”

·         s.385 „Z czasem każde zdanie, powtarzane odpowiednio często i głośno, staje się niepodważalne. Pod warunkiem wszak, że obroni się je przed kontrargumentami i uciszy przeciwników.”

·         s.386 „Niezgoda leży w naturze Człowieka. Wojna jest tylko jednym z wielu sposobów jej emanacji.”

·         s.415 Część trzecia
„Światłości wieczna, co w sobie zamknięta,
Jednak pojmujesz siebie i pojęta
Koszach się w sobie, uśmiechasz się do siebie!”
~Dante, „Raj”

·         s.465
„Kiedy byłem młody, byłem wolny, lecz nie zdawałem sobie z tego sprawy; miałem czas, lecz nie byłem tego świadomy; obdarzono mnie miłością, ale jej nie poczułem. Musiało minąć trzydzieści długich lat, zanim pojąłem znaczenie miłości, wolności i czasu. Teraz, u zmierzchu mego życia, zrozumienie to przeszło w spełnienie. Miłość, wolność i czas, których kiedyś miałem pod dostatkiem, to siły popychające mnie naprzód. Zwłaszcza miłość, najdroższa, do ciebie, do naszych dzieci, naszych braci i sióstr… i do ogromnego, cudownego świata, który dał nam życie i który zawsze pozostanie dla nas zagadką. Z nieskończenie głęboką miłością, Sofio, jestem na zawsze twój.
                                                                                                                Ezio Auditore

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam :)
Będzie mi miło, gdy odwiedzając tę stronę, zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam,
Crystal