wtorek, 8 lipca 2014

Dziedzictwo tom 1


tytuł:                           Dziedzictwo tom 1
autor:                          Christopher Paolini
przeczytana:                8 lipca 2014
tytuł oryginału:            "Inheritance. Inheritance, Book Four"
data wydania: pierw.:  2011
                      polsk.:  2011
wydawnictwo:            MAG
tłumaczenie:               Paulina Braiter
liczba stron:                448
ISBN:                        978-83-7480-228-4
kategoria:                  fantastyka
moja ocena:               10/10
seria:                         Dziedzictwo tom 4/5
  "Nieważne co robił,  jego umysł raz po raz powracał do widoku młodzieńca leżącego przed jego namiotem.
  Kto właściwie decyduje, że jeden człowiek ma żyć, a drugi umrzeć? Moje życie nie było warte ani trochę więcej niż jego, ale to on leży martwy, podczas gdy ja mogę się cieszyć co najmniej jeszcze kilkoma godzinami na tej ziemi. Czy to los, przypadkowy i okrutny, czy też jest w tym jakiś porządek, cel, nawet jeśli wykracza poza nasze rozumowanie?".

OPIS
HISTORIA, KTÓRA ROZPOCZĘŁA SIĘ OD "ERAGONA" ... KOŃCZY SIĘ "DZIEDZICTWEM"...

  Jeszcze niedawno Eragon Cieniobójca, Smoczy Jeździec, był zaledwie biednym wieśniakiem, a jego smoczyca Saphira jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Teraz od nich zależy los całej cywilizacji.

  Oto z dawna oczekiwane, zaskakujące zakończenie światowego bestsellera cyklu "Dziedzictwo".

"Nowy numer jeden literatury dziecięcej".
- U.S. News & World Report

"Jedna z najwspanialszych opowieści roku".
- The Observer (UK)

MOJA OPINIA
  Jak każda poprzednia część sagi Dziedzictwo, również i ta, zrobiła na mnie duże wrażenie. Podoba mi się jak pisze Paolini. W tej książce można znaleźć bardzo dużo akcji, szczegółów bitew, a przede wszystkim osobliwości postaci. Autor nie karykaturuje tożsamości żadnego z bohaterów. Każdemu nadał szczególne cechy, które wyróżniają go z tłumu, i być może trudno jest zawsze wymyślać coś nowego i zaskakującego w zachowaniu postaci, Paolini to potrafi. Podoba mi się też to, w jaki sposób tworzy akcję. Potyczki i pojedynki, bohaterskie zachowania Rorana, to kolejny element przemawiający za książką. Sądzę, że moją ocenę potęguje również to, że uwielbiam smoki.
  Mam jeszcze jedno przemyślenie dotyczące książki. Sądzę, że lepiej byłoby gdyby Dziedzictwo tom 1 i Dziedzictwo tom 2 w istocie stanowiły jedno. Tom 1 zapowiada interesujące wydarzenia tomu 2, jednak gdyby były jednością, książka miałaby o wiele lepszą opinie. Poprzednie bowiem części opiewały w wydarzenia o wiele istotniejsze i odleglejsze w czasie. Być może jest to celowy zabieg wydawnictwa, by pobudzić czytelnika lub nabić więcej kasy na dwóch książkach, nie jednej. Mam nadzieję, że to następny mnie mile zaskoczy.

FRAGMENTY
·         s.139 "Jeśli od czasu do czasu nie narobisz sobie wrogów, oznacza to, że jesteś tchórzem."

·         s.263 "Wojownik, który najłatwiej potrafi dostosować się do nieoczekiwanego, to wojownik, który żyje najdłużej."

·         s.377 "Nie można nietkniętym przejść przez życie. I nikt nie powinien tego pragnąć. Zebrane obrażenia stanowią miarę zarówno naszych szaleństw, jak i osiągnięć." 

czwartek, 3 lipca 2014

Mechaniczny Anioł


tytuł:                           Mechaniczny Anioł
autor:                          Cassandra Clare
przeczytana:                3 lipca 2014
tytuł oryginału:            "The Clockwork Angel. The Infernal Devices - 
                                  Book One"
data wydania: pierw.:  2010
                      polsk.:  2010 Wydanie I
wydawnictwo:            MAG
tłumaczenie:               Anna Reszka
liczba stron:                480
ISBN:                        978-83-7480-183-6
kategoria:                   fantastyka
moja ocena:               10/10
seria:                         Diabelskie Maszyny tom 1/3
  "Z pewnością będzie. Tessa położyła pierścionek na lewej dłoni, zacisnęła wokół niego palce i zamknęła oczy.
  Jak zwykle najpierw nic się nie działo, a potem w głębi jej umysłu coś rozbłysło, jakby zapaliła się świeca w ciemnym pokoju. Po omacku ruszyła w stronę blasku, tak jak nauczyły ją Mroczne Siostry. Trudno było opanować strach i nieśmiałość, ale robiła to już tyle razy, że wiedziała, czego się spodziewać: zbliżenie się do światła pośród ciemności, wrażenie ciepła, jakby naciągała na siebie ciężki gruby koc, zakrywając każdy skrawek skóry. Później jasność otaczała ją zewsząd, a ona znajdowała się w cudzym ciele. W cudzym umyśle."
OPIS
  Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej. Szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, by odnaleźć brata, a celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy , wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują w tym chaosie porządek. W trakcie swoich poszukiwań Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy stają na drodze sił ciemności... i że miłość potrafi być najniebezpieczniejszą magią.

MOJA OPINIA
  Prześwietna książka równa sadze Dary Anioła. Obawiałam się zaczynając ten książkę, że prequel okaże się w istocie dokładnie taki sam jak Miasto Kości i inne tomy. Sądziłam, że schemat będzie identyczny, tylko imiona bohaterów inne, powplatane sceny i zachowania z XIX wieku i inne miejsce. Na moje szczęście się rozczarowałam. W książce można również odnaleźć dwoje przyjaciół, którzy są Nocnymi Łowcami, jednak żaden z nich nie jest homoseksualny, jak w Darach Anioła. Jest dziewczyna mieszkająca z nimi w Instytucie, jednak nie jest tak buntownicza jak Isabelle z Darów Anioła. Jest i też pewna przybłęda - Tessa. Jest ona zupełnie inna niż wcześniej Clary - i to mi się bardzo podoba. Jedyne podobieństwo, które można zaobserwować, to miłość przybyłej do Instytutu dziewczyny do buntowniczego chłopaka, który ją ratuje. Will i Tessa. Tak samo skomplikowane uczucia, choć raczej nigdy nikt nie zakładał, że mogą być rodzeństwem. Historia Willa równie bolesna i nieszczęśliwa, która kształtowała jego osobowość już od najmłodszych lat, sprawia, że na pierwszy rzut oka jest on niegrzeczny, zły i brak mu manier.
  Podoba mi się to, co pisze Cassandra Clare. I jak pisze. Na początku każdego rozdziału odnaleźć można fragmenty, kilkuwersowe, pochodzące z nieśmiertelnych powieści, tj. Don Juan, Pieśni Horacego, Targ goblinów Rossetti czy Ogród Persefony Swinburne'a. Zastanawiam się tylko jaki ma to cel. Czy autorka pragnie pokazać jaka to ona jest oczytana, czy też zachęcić do zapoznania się nie tylko z jej powieścią ale i z powyższymi? Być może jedno i drugie.

FRAGMENTY
·         s.6,7 Pieśń Tamizy
Nuta soli
wpada i rzeka się podnosi,
wezbraną falą w kolorze herbaty
na spotkanie zieleni płynie.
Nad jej brzegami tryby i koła
monstrualnych maszyn
dźwięczą i wirują, duch
wnika w ich śruby,
szepcząc tajemnice.
Każdy złoty trybik ma żeby,
każde wielkie koło porusza
parę rąk, które zgarniają
wodę z rzeki,
pożerają ją, przetwarzają w parę,
zmuszają wielką maszynę do pracy
siłą jej rozpadu.
Łagodnie wzbiera fala,
niszcząc mechanizm.
Sól, rdza i szlam
spowalniają przekładnie.
Na brzegach
żelazne zbiorniki
uderzają w cumy
z głuchym łoskotem
gigantycznego dzwonu,
bębna i działa,
które krzyczą językiem grzmotu,
a rzeka toczy się w dole.
~Elka Cloke

·         s.23 Rozdział pierwszy Mroczny Dom
"Za tym padołem gniewu i łez
Majaczy groźny cień".
~William Ernest Henley, Invictus

·         s.38 Rozdział drugi Piekło jest zimne
"Życie się waha między dwoma światy:
Gwiazda wieczorna, co się na dnia słoni
Rąbek. Jak mało wiemy, czym przed laty
Byliśmy, czym dziś!".
~Lord Byron, Don Juan (przełożył Edward Porębowicz)

·         s.59 Rozdział trzeci Instytut
"Z pozoru świetny, nowy, nęcący tęczami
Świat, gościnnie rozwarte marzenia podwoje -
Ale naprawdę troski, bóle, niepokoje".
~Matthew Arnold, Wybrzeże w Dover (przełożył Stanisław Barańczak)

·         s.83 Rozdział czwarty Jesteśmy cieniami
"Prochem i cieniem jesteśmy".
~Horacy, Pieśni

·         s.87 "Nie jest wbrew prawu być idiotą."

·       s.95 "Zawsze trzeba być ostrożnym z książkami. I z tym, co w nich jest, bo słowa mają moc zmieniania ludzi."

·         s.104 Rozdział piąty Kodeks Nocnych Łowców
"Sny są prawdziwe, dopóki trwają, a czyż my nie żyjemy w snach?".
~Alfred, lord Tennyson

·         s.133 Rozdział szósty Dziwna ziemia
"Nie wolno nam patrzeć na gobliny,
Nie wolno nam kupować ich owoców:
Kto wie, jaka ziemia karmiła
Ich głodny, spragnione korzenie?".
~Christina Rossetti, Targ goblinów

·         s.156 "Obiekty nieożywione rzeczywiście są nieszkodliwe. Ale nie zawsze można to samo powiedzieć o ludziach, którzy ich używają."

·         s.161 Rozdział siódmy Mechaniczna dziewczyna
"Stwórca, który z nicości wywiódł ten świat cały,
Przecz własne swoje twory rozbija w kawały?
Jeśli się nie udały, kogóż za to winić?
Ale dlaczego niszczy, jeśli się udały?".
~Omar Chajjam, Rubajaty (przełożył Andrzej Gawroński)

·         s.179 Rozdział ósmy Camille
"Blade i bezimienne
W jałowych łanach zbóż,
Gną się ku ziemi, senne,
Całą noc, póki z zórz
Nie wzejdzie świt, jak z oków
Rozkuty, z mgieł, obłoków
Oswobodzony, z mroków
Przybyły zastęp dusz".
~Algernon Charles Swinburne, Ogród Persefony (przełożył Stanisław Barańczak)

·         s.203 Rozdział dziewiąty Enklawa
"Aż wyschną głębie wszystkich mórz, do dna,
Aż słońce stopi głaz;
Będę cię kochał, miła, aż do dnia
Gdy biec przestanie czas".
~Robert Burns, Och, moja miła jest jak róży pąk (przełożył Stanisław Barańczak)

·         s.226 Rozdział dziesiąty Bladzi królowie i książęta
"Śmiertelnie bladzi, we śnie wołali
Władcy, Książęta i Rycerze".
~John Keats, La Belle Dame Sans Merci (przełożył Stanisław Barańczak)

·         s.228 "To, co czynię teraz, jest o tyle, tyle piękniejsze od tego, co czyniłem dotychczas. A tam, dokąd idę, znajdę spokój o wiele większy, niż kiedykolwiek doznałem."
~Sydney Carton, Opowieść o dwóch miastach

·         s.251 Rozdział jedenasty Niewiele jest aniołów
"Lecz jesteśmy ludźmi;
Z natury słabi, upadamy nieraz;
Niewielka liczba aniołów na ziemi".
~Szekspir, Henryk VIII (przełożył Leon Ulrich)

·         s.276 Rozdział dwunasty Krew i woda
"U bram ogrodu, blada,
W wieńcu z nasennych ziół,
Stoi ta, co przykłada
Chłodne dłonie do czół;
Od ust miłości słodsze
Jej usta - i kto dotrze
Tu, ten się jej nie oprze,
Gdy smak ten będzie czuł".
~Algernon Charles Swinburne, Ogród Persefony (przełożył Stanisław Barańczak)

·     s.284,285 "Kimkolwiek jesteś, mężczyzną czy kobietą, osobą silną czy słabą, zdrową czy chorą... wszystkie te rzeczy liczą się mniej niż to, co masz w sercu. Jeśli masz duszę wojownika, jesteś wojownikiem. Te inne rzeczy to szkło, które otacza lampę, a ty jesteś światłem w środku.(...) Właśnie w to wierzę."

·         s.295 Rozdział trzynasty Coś mrocznego
"Czasami mniej jesteśmy nieszczęśliwi, kiedy kochana osoba nas oszukuje, niż kiedy nam otworzy oczy".
~François La Rochefoucauls, Maksymy

·        s.308 "Czasami nasze życie zmienia się tak szybko, że za tą zmianą nie nadążają umysły i serca. I kiedy tęsknimy za tym, co było, właśnie wtedy czujemy największy ból."

·         s.310 Rozdział czternasty Most Blackfriars
"Dwadzieścia mostów od Tower do Kew
Chciało wiedzieć to, co rzeka wie".
~Rudyard Kipling, The River's Tale

·         s.330 Rozdział piętnasty Zagraniczne błoto
"Czas, nieposłuszny sokół,
Nie wraca sponad pól
Na naszą dłoń; rozpaczą
Dławione, serca płaczą,
Gdy na swym dnie zobaczą
Nic tylko grząski muł".
~Algernon Charles Swinburne, Ogród Persefony (przełożył Stanisław Barańczak)

·         s.345 Rozdział szesnasty Czar wiążący
"Raz czy dwa razy rzucić kości z kubka,
Na to marnego nie powie nikt słowa,
Ale kto z Grzechem na hazard iść pragnie,
Ten się przed Hańbą w tej grze nie uchowa".
~Oscar Wilde, Ballada o więzieniu w Reading (przełożył Adam Włodek)

·         s.370 Rozdział siedemnasty Wezwać ciemność
"Stara wieża kościelna i ogrodowy mur
Czarne w jesiennym deszczu,
Złowieszczy jęk posępnych wiatrów
Przezywa ciemność".
~Emily Brontë, Stara wieża kościelna

·         s.396 Rozdział osiemnasty Trzydzieści srebrników
"Albo nareszcie - sam Szatan! Ta, można
Sprzedać mu duszę - przy czym w cyrografy
Przemycić taki błąd, że bestia zdrożna
Puści mnie, nie chcąc się przyznać do gafy".
~Robert Browning, Monolog w hiszpańskim klasztorze (przełożył Stanisław Barańczak)

·         s.419 Rozdział dziewiętnasty Boadycea
"Nie zgłębi umysł - dobrze wiem:
Czemuż dobro w nas przeplata się ze złem?
Czemuż miast wiecznego dnia -
Noc między dniem a dniem?".
~Thomas Campion, Grzeczna w rozmowie (przełożył Stanisław Barańczak)

·         s.445 Rozdział dwudziesty Straszny cud
"Każdy zabija kiedyś to, co kocha -
Chcę, aby wszyscy tę prawdę poznali.
Jeden to lepkim pochlebstwem uczyni.
Inny - spojrzeniem, co jak piołun pali.
Tchórz się posłuży wtedy pocałunkiem,
Człowiek odważny - ostrzem zimnej stali".
~Oscar Wilde, Ballada o więzieniu w Reading (przełożył Adam Włodek)

·    s.453 "Milton uważał, że piekło to miasto. (...) Myślę, że w połowie miał rację. Może Londyn to przedsionek piekła, a mu jesteśmy potępionymi duszami, które nie chcą do niego wejść ze strachu, że to, co znajdą po drugiej stronie, będzie jeszcze gorsze od tych okropieństw, które już znają." 

wtorek, 1 lipca 2014

Misery


tytuł:                           Misery
autor:                          Stephen King
przeczytana:                1 lipca 2014
tytuł oryginału:            ”Misery”
data wydania: pierw.:  1987
                      polsk.:  2012
wydawnictwo:            Prószyński i S-ka
tłumaczenie:               Robert P. Lipski
liczba stron:                448
ISBN:                        978-83-7839-277-4
kategoria:                   horror
moja ocena:                8/10
seria:                          Horror [Amber]
                                 Stephen King [Prószyński i S-ka]
  ”Ta bardziej przewidująca część jego umysłu zobaczyła ją, zanim zdał sobie sprawę, że ją dostrzegł, i z całą pewnością zrozumiała ją, zanim zdał sobie sprawę, że ją rozumie. No bo niby dlaczego kojarzył sobie z jej osobą wszystko, co najgorsze i najbardziej przerażające? W każdym razie, kiedy weszła do pokoju, przyszły mu na myśl wyryte w kamieniu wizerunki bożków czczonych przez przesądne szczepy afrykańskie w powieściach H. Ridera Haggarda - kamienny monolit i nieuchronność losu.”
OPIS
  Paul Sheldon jest autorem poczytnych tandetnych romansideł. Jego cykl o Misery Chastain zdobył ogromną popularność. Autor miał jednak już dość swojej bohaterki i w ostatniej powieści ją uśmiercił. Teraz postanowił zająć się pisaniem poważniejszych książek. Pewnego razu podczas zamieci śnieżnej jadąc po pijanemu samochodem uległ poważnemu wypadkowi. Odzyskał przytomność dopiero w stojącym na odludziu domu Annie Wilkes, byłej pielęgniarki uwielbiającej jego książki o Misery. Pobyt w domu Annie zamienia się w prawdziwy koszmar, gdy kobieta wraca z miasta z ostatnią książką Paula...

  Powieść została zekranizowana w 1990 roku, zaś Kathy Bates za rolę przerażającej Annie otrzymała Oscara.

MOJA OPINIA
  Horror psychologiczny Stephen Kinga wywarł na mnie bardzo duże pozytywne wrażenia. Wcześniej czytałam tylko jego horrory o podłożu nadnaturalnym, tym razem spotkałam się z codziennością. Być może codzienność to złe słowo, jednak sytuacja opisana w tej książce mogłaby w istocie stać się prawdziwą.
  Znany pisarz bylejakiego romansidła w poślizgu rozbija wóz i miażdży sobie nogi. W odsieczą nadchodzi Annie - jego Najzagorzalsza Wielbicielka, która wszystkie jego książki przeczytała przynajmniej po dwa razy. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że zbawczynia Annie nie zabiera Paula do szpitala, tylko do swojego domu, gdzie jest skazany na jej dyktaturę - łaskę i niełaskę. Jeśli chodzi o niełaskę to częściej ona występuje, Annie bowiem cierpi na bardzo poważne zaburzenia psychiczne, z powodu których czasem traci panowanie nad sobą i wyczynia makabryczne rzeczy. Wystarczy jeden mały sprzeciw i kciukotomia gotowa. A wszystko zaczęło się od tego, że Paul Sheldon uśmiercił w swych romasidłach główną bohaterkę - Misery.
  W książce można znaleźć również coś, co jest główną cechą twórczości Kinga. Słowotwórstwo jak, kciukotomia, Czaszkogrom. I oczywiście soczystości nieprzebierania w słowach:

  ”Nie potrzebował psychiatry, żeby stwierdzić, iż pisanie miało swoją autoerotyczną stronę - zamiast walić konia, tłuczesz w maszynę do pisania, przy czym jedno i drugie polega na szybkości i sprawności dłoni oraz szczerym zaangażowaniu w sztukę samozaspokojenia.”

No cóż, Stephen King ma to coś...

FRAGMENTY
·         s.9 Część pierwsza ANNIE
”Kiedy wejrzysz w otchłań,
otchłań wejrzy również w głąb ciebie.”
~Friedrich Nietzsche

·         s.38 ”Zwierzęce czasy wymagają zwierzęcego słownictwa”.

·         s.47 ”Odważny człowiek potrafi myśleć. Tchórz - nie.”

·         s.55 ”Ale postacie w powieściach nie dochodzą ot, tak sobie. Bóg zabiera je do siebie, kiedy uzna, że nadszedł ich czas, a pisarz jest Bogiem dla postaci w swojej powieści - tworzy je tak, jak Bóg stworzył nas i nikt nie może żądać od Boga wyjaśnień.”

·         s.101 ”...oczekiwanie na wiosnę jest jak oczekiwanie na Królestwo Niebieskie.”

·         s.141 Część druga MISERY
”Pisanie nie jest przyczyną nieszczęścia,
to narodziny nieszczęścia.”
~Montaigne

·        s.174 ”Czasami, Colter, kiedy odchodzi ktoś wyjątkowo dobry, ktoś, kto był nam szczególnie bliski, nie potrafimy się z tym pogodzić. Dlatego też zdarza się, że wyobrażamy sobie, iż te osoby nie odeszły.”

·         s.301 Część trzecia PAUL
”Jest niedobrze. Próbowałem spać przez ostatnie pół godziny i nie mogłem. Pisanie tu działa jak jakiś narkotyk. To jedyne czego oczekuję. Tego popołudnia czytałem to, co napisałem... I to wydawało mi się żywe. Wiem, że wydaje się żywe, bo moja wyobraźnia uzupełnia to drobiazgami, których inna osoba nie potrafiłaby zrozumieć. Chciałem powiedzieć, że to próżność. Ale to wygląda również jak jakieś czary... A ja po prostu nie może żyć w tej teraźniejszości. Oszalałbym, gdybym w niej żył.”
~John Fowles, ”Kolekcjoner”

·         s.312 ”Bo pisarze pamiętają wszystko. Zwłaszcza bolesne przeżycia. Rozbierz pisarza do naga, wskaż palcem jego blizny, a on zafunduje ci opowiastkę o najdrobniejszej z nich. O tych męskich napisze sporych rozmiarów powieść. Nie wymiga się amnezją. Dobrze jest mieć odrobinę talentu, jeżeli chcesz być pisarzem, ale tak naprawdę potrzebujesz zdolności przypominania sobie okoliczności, w jakich powstała każda z tych blizn.”

·       s.322   ”Nie potrzebował psychiatry, żeby stwierdzić, iż pisanie miało swoją autoerotyczną stronę - zamiast walić konia, tłuczesz w maszynę do pisania, przy czym jedno i drugie polega na szybkości i sprawności dłoni oraz szczerym zaangażowaniu w sztukę samozaspokojenia.”

·     s.371 ”W ciemności racjonalność wydawała się rzeczą głupią, a logika sprawiała wrażenie sennych urojeń. W ciemności myślał przez skórę.”

·      s.391 ”...jeżeli przez całe życie zakładasz, że musi ci się przytrafić tylko to, co najgorsze, to przecież może się zdarzyć, że się czasem pomylisz.”

·         s.429 Część czwarta BOGINI
 ”- Złoży ci wizytę wysoka, ciemna nieznajoma - powiedziała do Misery Cyganka, a Misery, zaskoczona, w jednej chwili zdała sobie sprawę z dwóch rzeczy: po pierwsze to nie była Cyganka, a po drugie - nie były już same w namiocie.
  Zanim dłonie szalonej kobiety zacisnęły się na jej gardle, poczuła zapach perfum Gwendolyn Chastain.
  - Prawdę mówiąc - zauważyła Cyganka, która nie była Cyganką - myślę, że ona już tu jest.”
~”Dziecko Misery”

 ”- To zawsze tak wygląda, szefie Ian - rzekł Ezechiasz.
   - Nieważne, jak się na nią spojrzy, wygląda, jakby się na ciebie gapiła. Nie wiem, czy to pławda, ale Bułkasi mówią, że nawet jak się jest z tyłu, za nią, to się ma włażenie, jakby się na ciebie gapiła.
  - Ale to przecież tylko zwyczajna skała - zaprotestował Ian.
  - Tak, szefie Ian - zgodził się Ezechiasz. - I to jej daje siłę...”
~”Powrót Misery” 


Książka bierze udział w wyzwaniu: