GRY

piątek, 13 czerwca 2014

Miasto upadłych aniołów - Cassandra Clare


tytuł:                           Miasto upadłych aniołów
autor:                          Cassandra Clare
posiadam od:               -
przeczytana:               25 maja 2013
tytuł oryginału:            „City of Fallen Angels. The Mortal Instruments – Book                                      Four”
data wydania: pierw.:  2011
                      polsk.:  18 maja 2011
wydawnictwo:            MAG
tłumaczenie:               Anna Reszka
liczba stron:                348
ISBN:                        978-83-7480-211-6
kategoria:                   fantastyka
moja ocena:                9/10
seria:                          Dary Anioła tom 4/6 



OPIS
  Wojna się skończyła i szesnastoletnia Clary Fray wraca do Nowego Jorku, podekscytowana możliwościami, które się przed nią otwierają. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy, żeby nauczyć się wykorzystywać swój wyjątkowy dar. Podziemni i Nocni Łowcy w końcu zawarli pokój i, co najważniejsze, Clary może w końcu nazywać Jece’a swoim chłopakiem.

  Jednakże wszystko ma swoją cenę.

  Ktoś zabija Nocnych Łowców i prowokuje w ten sposób napięcia między Podziemnymi i Nocnymi Łowcami, mogące doprowadzić do kolejnej krwawej wojny. Najlepszy przyjaciel Clary, Simon, nie może jej pomóc. Jego matka właśnie się dowiedziała, że syn jest wampirem, więc Simon musiał opuścić dom rodzinny. Okazuje się jednak, że wszyscy chcą mieć go po swojej stronie… ze względu na moc klątwy, która niszczy jego życie. I są gotowi zrobić wszystko, żeby dostać to, czego chcą. W dodatku, Simon umawia się równocześnie z dwiema pięknymi, niebezpiecznymi dziewczynami, i żadna nie wie o tej drugiej.

  Kiedy Jace zaczyna się odsuwać od Clary, niczego nie wyjaśniając, jest ona zmuszona dotrzeć do serca tajemnicy, która okaże się jej najgorszym koszmarem. Clary zapoczątkowuje ciąg strasznych wydarzeń, mogących pozbawić ją wszystkiego, co kocha. Nawet Jace’a.

  Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.

MOJA OPINIA
  Niestety ta część nie powaliła mnie na kolana. Trzy wcześniejsze były czymś świetnym, ta natomiast wypadła przy nich odrobinę blado. Tamte zajmowały mi góra jeden dzień, z tą natomiast odrobinę się męczyłam. I choć język i styl Cassandry Clare jest dobry, pomysł również, czegoś mi tu brakowało. Książka oczywiście jest dobra, zdecydowanie wybija się ponad prymitywne fantasy i zapada w pamięć.

FRAGMENTY
·         s.7 Część pierwsza: Anioły zagłady

„Są plugastwa, które czają się w mroku, i są anioły zagłady, które latają spowite w zasłony niematerialności i nieprzystępnej natury; których nie możemy zobaczyć, lecz czujemy ich moc i padamy pod ich mieczem”.
~Jeremy Taylor, „Modlitwa pogrzebowa”

·         s.33 „Wieczność to zbyt dużo czasu, żeby spędzić go samotnie”.

·         ~napis na drzwiach Brooklyńskiej Biblioteki Publicznej na Grand Army Plaza
„Tutaj są złożone tęsknoty wielkich serc i szlachetne rzeczy, które górują nad falą, magiczne słowa, które dokonują wzniosłego cudu, nagromadzona mądrość, która nigdy nie umiera.”

·         s.134, 135
„Taceant Colloquia. Effugiat risus. Hic locus est ubi mors gaudet succurrere vitae.
Niech zamilkną rozmowy. Niech pierzchnie śmiech. To jest miejsce, gdzie weseli się śmierć miast życia.”

·         s.203 Część druga: Za każde życie

„Nic nie jest za darmo. Za wszystko trzeba płacić. Za każdą korzyść płaci się inną rzeczą. Za każde życie – śmiercią. Nawet za twoją muzykę, o której słyszeliśmy, trzeba było zapłacić. Zapłatą za tę muzykę była twoja żona. Piekło jest teraz zadowolone.”
~Ted Hughes, „The Tiger’s Bones”

·         s.221 ~słowa na kamienne kościelnej tablicy
„Bo jej ścieżka schodzi w dół do śmierci,
A jej drogi do krainy cieni.
Nikt z tych, którzy do niej wchodzą, nie wraca
I nie osiąga ścieżek życia.”

·         s.298 „…świat tak łatwo niszczy piękne istoty.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam :)
Będzie mi miło, gdy odwiedzając tę stronę, zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam,
Crystal