GRY

czwartek, 5 czerwca 2014

Giń - Hannah Winter


tytuł:                           Giń
autor:                          Hannah Winter
posiadam od:             12 listopada 2012
przeczytana:              19 listopada 2012
tytuł oryginału:           „Stirb”
data wydania: pierw.: 2011
                       polsk.: październik 2012 
wydawnictwo:           Fabryka Słów
tłumaczenie:               Urszula Płóciennik
liczba stron:               400
ISBN:                        978-83-7574-778-2
kategoria:                   kryminał/thriller
moja ocena:               10/10
seria:                          -




OPIS
  Berliński Kuba Rozpruwacz rozpoczął swe łowy!

  Jeśli myślisz, że złe rzeczy przytrafiają się zawsze komuś innemu to jesteś w wielkim błędzie!
  Ona też myślała, że się obroniła. W końcu nie była ofiarą. Wmawiała to sobie raz po raz! Wiele kobiet przed nią też w to wierzyło... Wiara nie obroniła ich przed bolesną, traumatyczną śmiercią...

  Nie wychodź na ulicę albo giń! Śmierć właśnie zbiera swoje żniwa!
  On zabija regularnie, z wielką precyzją planując kolejne zbrodnie. Nieuchwytny niczym zły duch, łaknący następnych mordów i bezlitosny jak demon, bestialsko mordujący kobiety jak Kuba Rozpruwacz i zimny jak sama śmierć! Nawet ucieczka z Berlina nie pozwoli uchronić się przed potworem!

  "Wdając, że walczy o życie, objął smukłą talię kobiety lewą ręką, jakby chciał się wesprzeć. Prawą dźgnął błyskawicznie. Jeden raz. Drugi. Prosto w brzuch. I zanim się spostrzegła, zaciągnął ją do busa..."

  Czas rozpocząć zabawę!

MOJA OPINIA

  Skończyłam czytać chwilę temu. Aż serce mi głośno łomocze. W tej książce można spodziewać się wszystkiego. Do samego końca nie jest się pewnym własnych teorii, a te przedstawione w książce są co rusz obalane przez inne fakty. Zgrabnie dobrana, zawiera fakty, które dotyczą tylko i wyłącznie spraw poruszanych w całości. Żadnych nieistotnych lub niedopowiedzianych fragmentów. Wszystko dokładnie obmyślane i poukładane składa się na nie byle jaką treść. Wyrafinowana i subtelna. Szybko pozawala się czytać i wciąga tak iż nie można zapomnieć na chwilę o czymś innym, niż obsesja Nożownika z Berlina. Pokazuje, iż rzeczy złe, które podobno mają przydarzać się komuś innemu, spotykają właśnie nas. Mocna i doskonale wyważona.

FRAGMENTY
·         s.5 „Złe rzeczy przytrafiają się zawsze komuś innemu.” ~powiedzenie
·         s.214 „Nigdy nie należałam do ludzi, którzy głośno wołali: ‘TUTAJ’, gdy rozdawano szczęście.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam :)
Będzie mi miło, gdy odwiedzając tę stronę, zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam,
Crystal