GRY

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Siewca Wiatru - Maja Lidia Kossakowska


tytuł:                           Siewca Wiatru
autor:                         Maja Lidia Kossakowska
posiadam od:             20 lutego 2013
przeczytana:               23 lutego 2013
tytuł oryginału:           -
data wydania: pierw.: -
                      polsk.: 2004, 2012
wydawnictwo:           Fabryka Słów
tłumaczenie:               -
liczba stron:               656
ISBN:                       978-83-7574-773-7
kategoria:                  fantastyka
moja ocena:              10/10
seria:                         Bestsellery Polskiej Fantastyki tom 17
                                 Zastępy Anielskie tom 2


OPIS
Bóg umarł – stwierdził filozof.
A może odszedł? – zapytała Kossakowska.
I postawiła BezPańskie anielskie zastępy w obliczu Armagedonu.

·         Targają nimi namiętności i ambicje, nieobce im są najpaskudniejsze uczucia, klną, piją, palą papierosy. Nie przebierają w słowach, piorą się po pyskach, wyzywają od najgorszych. W końcu to Armia Boga – a jak to z wojskiem bywa, gęby miewa niewyparzone. ~Konrad Wągrowski „Esensja”
·         Chodzą do domów publicznych. Dzielą się na kasty społeczne. Borykają z problemem konfliktu pokoleń, z kłopotami materialnymi. Słowem: są zaskakująco ludzcy, mimo swej teoretycznej boskości (opcjonalnie: diabelskości). Bywają też samotni. ~Agnieszka Chojnowska „Wirtualna Polska”
·         Nie zawiodą się miłośnicy scen batalistycznych… Trup ściele się gęsto… Autorka pokazuje, do jakich rzeczy zdolny jest człowiek, który sięgnął po władzę. ~Makabrael „Elkander”
·         Dodajmy do tego wartką, miejscami sensacyjną, miejscami kryminalną akcję, doskonale poprowadzoną narrację, gładki styl, trochę romansu, humor sytuacyjny, dowcipne dialogi. ~Magdalena Strzelczyk „TVP Książka”

FRAGMENTY
s.7 Beznogi tancerz
Powiadają, że w czasach przed Stworzeniem był pośród sylfów tancerz, którego kunszt nie miał sobie równych we wszystkich wszechświatach. Telto, Matka Demonów, dowiedziawszy się o tym, sprowadziła go do swego pałacu, aby zabawić zmysły jego popisami. Jednakże po niedługim czasie tancerz zatęsknił za Podniebną Krainą oraz bliskimi, z którymi zmuszony był się rozstać, i potajemni opuścił dominium Telto. Matka Demonów, wpadłszy w wielki gniew, rozkazała pojmać uciekiniera i odrąbać mu nogi, aby przed nikim innym nie tańczył ten, który ośmielił się wzgardzić jej łaskami. Sława tancerza nie zgasła jednak. Przeciwnie, nawet w odległych dominiach chwalono i podziwiano jego sztukę. Telto, sądząc, że jej rozkaz nie został wykonany, posłała siepaczy, aby zgładzili sylfa i ostatecznie zakończyli tę upokarzającą dla niej sytuację. Ku swemu zdziwieniu ujrzeli oni leżącego w łożu kalekę, ruchami dłoni ożywiającego papierową lalkę w stroju tancerza. Nim zginął pod ciosami mieczy, miał ponoć rzec: „Zabierzcie moje życie, skoro niczego więcej nie potrafiliście mi zabrać”. ~”Opowieści zasłyszane – spisane ku rozrywce i nauce przez anielicę Zoe z dworu Jaśniejącej Mądrością Pani Pistis Sophii – Dawczyni Wiedzy i Talentu”.

s.15 „Zastanówcie się, o co prosicie, bo przy odrobinie pecha możecie to otrzymać”.

s.16 „W głębokich dolinach zbiera się cień. Ma barwę nocy, lecz pachnie jak krew. Nazywają go śmiercią, ale nie mają racji. Śmierć przy nim jest pełnią życia”.

s.45 „Nie przewrócę się. Nawet się, kurwa, nie potknę, powtarzał sobie dobitnie, żeby rozkaz dotarł do plączących się nóg. Panie, jakżeż to daleko!”

s.57 „Władza polityczna wydawała mu się zawsze kąskiem raczej zgniłym niż kuszącym”.

s.70 „Zielony język, żmijowa głowa. Koleżka wilczur nóż w pysku chowa. Gdy go wezwiecie, słowo po słowie, diabli was wezmą, mili panowie”.

s.78 „Wiele napawa mnie zdumieniem, odkąd sięgam wstecz pamięcią, próbując przywołać rzeczy minione”.

s.78 „Niedobrze rozstawać się z mieczem, gdy może być przydatny. A jeszcze gorzej zginąć, niż się go wydobędzie”.

s.79 „O nim można powiedzieć obłąkany. Istnieje różnica między umysłami chorymi a głębokimi”.

s.79 „W obliczu wieczności, któż potrafi ocenić chwile?”

s.90 „Jeśli nie ufasz własnych szpiegom, jesteś o krok od paranoi”.

s.92 „Dzisiejszy dzień jest jak poranek na pobojowisku. Jednym przynosi radość, innym szczerbę po mieczu. Tyś ujrzał swoich przyjaciół w smutku i strapieniu, ja w radości Archaniele Objawień. Czasem weselej być wierzchowcem niż księciem”.

s.92 „Długo czeka się tylko na lepsze czasy”.

s.97 „… ciężkie czasy przychodzą zawsze bez zaproszenia”.

s.102 „Miejsce spokojniejsze niż to istnieje tylko w wyobraźni zadowolonego z siebie hipokryty. Nabieram nadziei, że nasz instynkt łowców to zaledwie napad manii prześladowczej”.

s.103 „Krew potwora pozostaje krwią potwora bez względu na koronę, jaką nosi”.

s.111 „W księgach, myślała, mieszka przeszłość. Ale i teraźniejszość, bo to, co zapisane, staje się w pewien sposób rzeczywiste; utrwalające chwilę, są bowiem jedynym zapisem tego, co natychmiast znika. Stanowią o nas samych, gdyż pozostaniemy w pamięci potomnych takimi, jakimi nas opisano”.

s.124 „… lojalność to towar, który szybko się psuje”.

s.133 „Słabemu łatwo się bać. Każda drobnostka napawa lękiem”.

s.215 „Śmierć rośnie w siłę wraz z życiem”.

s.228 „Prochem i pyłem jesteśmy, panowie,
Pijmy na umór, nim nas zgarnie śmierć,
Przed naszym mieczem pierzchają wrogowie,
Rozpustne dziwki gładzą naszą pierś.
Krew, krew, krew
Wrogów wsiąka w ziemię,
Krew, krew, krew
Naszym przeznaczeniem!”

s.382 „Umarli z reguły umieją dochować tajemnicy”.

s.442 „Myślisz, że jesteś gotowy umrzeć? Patrz mi w oczy, gdy do ciebie mówię! Pytałem, czy jesteś gotowy umrzeć za to, co kochasz i w co wierzysz. Bo my tak. I właśnie wybieramy się oddawać życie i krew za Królestwo. Za takich jak ty, Tubiel. Za twoje lilie i róże. Za twój święty spokój. Ponieważ jesteśmy dostatecznie szaleni. Zastanów się dobrze, czy ty również”.

s.481 „Czy znasz lepszy sposób unieszkodliwienia głowy niż zduszenie szyi?”

s.490 „Zemsta ma sens względem kogoś, kogo się przynajmniej zauważa”.

s.506,507 „- Powiedz mi, Dugur, czemu mi służysz?
Coś jakby cień gorzkiego uśmiechu pojawiło się na twarzy demona.
- Gdyż okazałeś się większym okrutnikiem, bardziej bezwzględnym i pozbawionym skrupułów ode mnie. Odwieczne prawo nakazuje więc pochylić przed tobą głowę i wylać krew na ofiarne kamienie. Kto wzbudzi grozę w sercach Galla, zostaje ich panem. Nienawidzę cię, lecz zdechnę za ciebie lub na twój rozkaz, bowiem jestem taki, jakim mnie stworzono.
- Mogłeś go tego nauczyć jak papugę – burknął Asmodeusz. – Mogłeś nauczyć każdego.
- Dugur, wiesz z kim teraz rozmawiam?
Galla skinął głową.
- To pan Asmodeusz – rzekł beznamiętnie. – Właściciel sieci kasyn i burdeli w Limbo i Otchłani, zwany Zgniłym Chłopcem, bo w wódce, cynizmie i luksusie próbuje utopić samotność i brak sensu życia. Za to gardzimy tobą, lecz pochylamy głowy przed twoją odwagą, brutalnością i pogardą śmierci, Asmodeuszu.
- Mam nadzieję, że tego go nie nauczyłeś, Azazelu – sarknął z przekąsem Asmodeusz.
Szef wywiadu Głębi klepnął go w plecy.
- Chodź napijemy się wina, żeby utopić samotność i brak sensu życia”.

s.509 „- Żywi i martwi… na pastwę Kruków!
- Niech się nasycą!
- Krew i pożoga na chwałę Kruków!
- Niech się upoją!
- Popiół i śmierć!
- Popiół i śmierć!”

s.531 „Nie pozwól emocjom myśleć za ciebie”.

s.532 „Rozsądny ustępuje, gdy głupiec tryka łbem w mur”.

s.571 „Chwała Królestwa, której Wieczność strzeże!
Myśmy Jej sługi, myśmy Jej żołnierze!
Garścią popiołu życie nasze spłonie…
W Chwale Królestwa, przed Tym, co na tronie…”

s.579 „Odsiecz nie uratuje obrońców, nie przesądzi o losach bitwy, ale napełnia serca nadzieją, ramionom dodaje siły”.

s.604 „Zaprawdę nie obawiaj się losu swego, gdyż jest on jak talar nieustannie obracany w dłoniach Wiecznego. Dobra i zła, słodka i smutna strona wirują, splecione w jedność. Bądź pozdrowiony, Burzycielu Światów, albowiem za zgliszczach najpiękniejszy wyrasta owoc”.

s.610 „Cień jest w każdym z nas. I wszędzie, na każdym kroku, zawsze gdy stajemy przed jakimś wyborem, musimy go zabić”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam :)
Będzie mi miło, gdy odwiedzając tę stronę, zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam,
Crystal